Home » Wielkie chwile » Od Paryża do Paryża – 100 lat od pierwszego występu Polaków na igrzyskach olimpijskich

Od Paryża do Paryża – 100 lat od pierwszego występu Polaków na igrzyskach olimpijskich

Idea odrodzenia starożytnych igrzysk olimpijskich zrodziła się w XIX stuleciu. Pomysłodawcą szlachetnej rywalizacji sportowej zawodników z całego świata był Francuz Jean-François Paschal Grousset, a jej najgorętszym orędownikiem francuski baron Pierre de Coubertin. To właśnie z jego inicjatywy na Międzynarodowym Kongresie dla Wskrzeszenia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu (1894) powołano do istnienia nowożytne igrzyska. Pierwsze odbyły się w Atenach w 1896 r., kolejne – w Paryżu, Saint Louis, Londynie, Sztokholmie, Antwerpii…

Polski debiut na letnich igrzyskach olimpijskich

Dla Polaków, którzy w 1918 r. wywalczyli niepodległość, przełomową rolę odegrały VIII Letnie Igrzyska Olimpijskie w Paryżu, trwające od 4 maja do 27 lipca 1924 r. Wtedy to nad Sekwanę przybyło 3092 zawodników z 44 krajów, w tym 136 sportsmenek. Biorąc udział w wielkim święcie sportu, pragnęli zamanifestować, jak wielką wartość dla ludzi doświadczonych dramatem I wojny światowej mają pokój, solidarność i braterstwo między narodami. Pamiętano, że Grecy przerywali najzagorzalsze wojny, by co cztery lata w Olimpii, w atmosferze pokoju i uroczystego świętowania, próbować swoich sił w pięcioboju, zapasach czy wyścigach rydwanów. W myśl tej samej idei wolności i solidarności igrzyska XX w. miały ponownie stać się „symbolem zgodnego współżycia i współpracy dla dobra całej ludzkości”.

Polskim sportowcom nie było dane uczestniczyć we wcześniejszych igrzyskach w Antwerpii w 1920 r., bo w tym czasie toczyli krwawy bój z bolszewikami. W Paryżu pojawili się zatem pełni energii i woli walki. Podjęli rywalizację w 10 dyscyplinach: boksie, jeździectwie, kolarstwie, lekkoatletyce, piłce nożnej, strzelectwie, szermierce, wioślarstwie, zapasach w stylu klasycznym i żeglarstwie.

„Do Paryża – po naukę i doświadczenie”

To hasło przyświecało polskim sportowcom udającym się do Paryża. Wśród mistrzów polskiego sportu znalazła się jedna kobieta – florecistka Wanda Dubieńska z krakowskiego Akademickiego Związku Sportowego, córka Juliana Ignacego Nowaka, znanego mikrobiologa i premiera rządu II RP. Jej wszechstronność była zadziwiająca, bo obok szermierki jako jedna z pierwszych Polek uprawiała wyczynowo tenis, a potem również narciarstwo. W każdej z tych dyscyplin osiągnęła mistrzostwo kraju. Niestety w Paryżu odpadła już w eliminacjach. Nie powiodło się także ekipie lekkoatletów. Pomyślnie kwalifikacje przeszedł jedynie Antoni Cejzik z warszawskiej Polonii: zajął 11. miejsce na 36 uczestników dziesięcioboju.

Choć piątka polskich bokserów – Adam Świtek, Jan Ertmański, Eugeniusz Nowak, Jan Gerbich i Tomasz Konarzewski – dała z siebie wszystko, to żaden z nich nie stoczył zwycięskiej walki. Większe szczęście dopisało zapaśnikom. Leon Rękawek w kategorii wagowej do 67,5 kg pokonał w pierwszej walce Greka Pawlidisa, ale w dwóch kolejnych starciach przegrał, natomiast doświadczony Wacław Okulicz-Kozaryn zwyciężył ze Szwajcarem Veuve, przegrał z Finem Lindforsem, wygrał z Hiszpanem Vidalem, a potem wygrał walkowerem z reprezentantem Turcji Yalazem. Ostatni pojedynek okazał się jednak dla Polaka pechowy – tym razem został pokonany przez Jugosłowianina Grbica i ostatecznie zajął 7. miejsce w klasyfikacji 27 zapaśników.

Polscy wioślarze – startujący indywidualnie Andrzej Osiecimski-Czapski oraz czwórka ze sternikiem – nie przeszli kwalifikacji, zapewne dlatego, że ścigali się na wypożyczonych łodziach, które dostarczono im dwa dni przed regatami, do tego z nieodpowiednimi wiosłami. Rok później Osiecimski-Czapski odniósł spektakularny sukces w Pradze, zdobywając pierwszy w historii polskiego wioślarstwa brązowy medal na mistrzostwach Europy. W Paryżu swoich sił próbował także żeglarz Edward Bryzemejster z Wojskowego Klubu Wioślarskiego. Popłynął jachtem przekazanym mu niemal w ostatniej chwili przed startem i choć nie znał dobrze tej łodzi, znalazł się na 9. miejscu na 15 zawodników. To samo miejsce zajął też Marian Borzemski w strzelaniu z pistoletu do sylwetek na 25 m. Polska drużyna piłkarska została natomiast rozgromiona przez Węgrów (przegrana 0 : 5).

W przeciwieństwie do piłkarzy wysoką klasę pokazali polscy jeźdźcy, wśród nich Karol Rómmel, który dwukrotnie zajął 10. miejsce – w skokach na koniu Faworycie oraz we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (WKKW) na koniu Krechowiaku. Ta konkurencja olimpijska polegała na poddaniu jeźdźca i rumaka trzem próbom: ujeżdżenia, biegu terenowego (kros) i skoków przez przeszkody. W konkursie WKKW Polacy zajęli drużynowo 7. miejsce, choć nie obyło się bez problemów – prasa donosiła, że francuski kowal tak źle podkuł konie, że pogubiły podkowy i mowy nie było, aby w tych warunkach straty punktowe z ujeżdżenia nadrobić galopem w czasie próby wytrzymałości. Kazimierz Szosland zdenerwował się, zsiadł z konia w czasie konkurencji, kazał sobie podkuć konia i po 20 minutach przerwy ruszył do galopu, odrabiając stracone 15 minut. Z 46 koni, które wystartowały, ukończyły konkurencję 32. Wśród polskich jeźdźców olimpijczyków był też Tadeusz Komorowski „Bór”, który na koniu Amonie zajął 26. miejsce na 44 zawodników.

Na ośmiu kołach po srebro, na koniu po brąz

Pierwszy medal na igrzyskach w Paryżu zdobyła dla Polski niezawodna drużyna kolarzy: Józef Lange, Jan Łazarski, Tomasz Stankiewicz i Franciszek Szymczyk. W wyścigu drużynowym na 4000 m wywalczyli srebro. Wystartowaliśmy z wiarą, że jednak nie sprzedamy darmo swojej skóry, chociaż poprzedni dzień nie rokował zbyt dużych nadziei – opowiadał Szymczyk. Ta szczęśliwa czwórka była, jak zauważył Paweł Tomczyk, prawdziwą geograficzną i zawodową reprezentacją Polski: 27-letni Lange (z wykształcenia mistrz garbarski) i o 5 lat młodszy Stankiewicz (handlowiec) byli rodowitymi warszawiakami, 32-letni Łazarski (ślusarz-mechanik) – krakowianinem, a jego rówieśnik Szymczyk (inżynier) urodził się we Lwowie. W wyścigu po złoto wyprzedzili Polaków jedynie Włosi.

Zdobywcy srebrnego medalu olimpijskiego na dystansie 4000 m drużynowo. Od lewej: Tomasz Stankiewicz, Jan Łazarski, Franciszek Szymczyk, Józef Lange. Paryż, 1924 r. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Brązowy medal dla Polski zdobył z kolei rotmistrz Wojska Polskiego Adam Królikiewicz. Wywalczył go na swym koniu Picadorze w jeździeckim konkursie skoków przez przeszkody. Tak naprawdę należało mu się srebro olimpijskie, ponieważ jego główny rywal, Włoch Lequio di Assaba, powinien zostać zdyskwalifikowany – podczas zeskoku uniknął upadku z konia tylko dzięki pomocy stojącego obok przeszkody fotoreportera… Tego jednak sędziowie, zdaje się, nie zauważyli.

Powrót do Paryża

Zawody olimpijskie w Paryżu w 1924 r. były pierwszą próbą sportowych sił Polaków na igrzyskach. Próbą udaną, bo uświetnioną srebrem i brązem. Sto lat po tych wydarzeniach, w 2024 r., Paryż znów zamieni się w światowe centrum sportowych zmagań – jako organizator i gospodarz XXXIII Letnich Igrzysk Olimpijskich. W 32 dyscyplinach zmierzą się najlepsi sportowcy ze wszystkich zakątków świata. Już dziś zastanawiamy się: jak podczas tej najsłynniejszej sportowej imprezy wszech czasów zaprezentują się Polacy? Wiele wskazuje na to, że i tym razem nie zawiodą swoich rodaków.

Na igrzyskach olimpijskich w Tokio w 2021 r. Polacy pokazali bowiem wysoką klasę, zdobywając 14 medali (4 złote, 5 srebrnych i 5 brązowych). Zajęli 17. pozycję w klasyfikacji medalowej. Znakomite okazały się występy polskich lekkoatletów: podziwianych i oklaskiwanych zdobywców 9 medali (4 złotych, 2 srebrnych i 3 brązowych). Mistrzowski popis swoich możliwości dał Dawid Tomala, który ku ogólnemu zaskoczeniu sięgnął po olimpijskie złoto w chodzie na 50 km. Całe życie poświęciłem na to, aby usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego w trakcie igrzysk – wyznawał później. W rzucie oszczepem srebro zdobyła Maria Andrejczyk, a w biegu na 800 m brąz wywalczył Patryk Dobek. W rzucie młotem zatryumfowała z kolei niezwyciężona multimedalistka Anita Włodarczyk, po raz trzeci w swej karierze sportowej sięgając po złoto. To, co zrobiłam – mówiła – to spełnienie moich marzeń. Królowa wróciła po dwóch ciężkich latach. Wiele osób już mnie skreśliło. Ja zawsze wierzyłam i z optymizmem patrzyłam w przyszłość. Jej młodsza koleżanka, Malwina Kopron, w tej samej konkurencji zdobyła brąz.

Popis siły i niezwykłych umiejętności w rzucie młotem dali także przedstawiciele męskiej ekipy. Wojciech Nowicki pobił swój rekord życiowy, posyłając młot na odległość 82,52 m, i zdobył złoto olimpijskie. Brąz przypadł w udziale Pawłowi Fajdkowi (81,53 m). Doskonali okazali się też polscy biegacze – uczestnicy sztafety 4 × 400 m. Po złoto pobiegła mieszana ekipa w składzie: Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic i Kajetan Duszyński, a po srebro sztafeta kobieca – Natalia Kaczmarek, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik i Justyna Święty-Ersetic. W euforię wprawił kibiców popis polskich żeglarek Agnieszki Skrzypulec i Jolanty Ogar-Hill (klasa 470), zdobywczyń srebrnego medalu. Po srebro popłynęły też w kajakarskich regatach (K2 500 m) Karolina Naja i Anna Puławska, które wraz z Justyną Iskrzycką i Heleną Wiśniewską zdobyły ponadto brąz w konkurencji K4 500 m. Wszystko dała z siebie również wioślarska czwórka podwójna – Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann. Ten piękny korowód polskich medalistów olimpijskich zamyka zapaśnik Tadeusz Michalik – zdobywca brązowego krążka w stylu klasycznym judo w kategorii 97 kg.

Złoci medaliści w sztafecie mieszanej na igrzyskach w Tokio. Od lewej: Natalia Kaczmarek, Karol Zalewski, Kajetan Duszyński
oraz Justyna
Święty-Ersetic. Źródło: PAP / Newscom

To pasmo polskich sukcesów niesie nadzieję na triumfy Polaków w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 r. Czekamy z niecierpliwością i trzymamy za nich kciuki!


Źródła wykorzystanych w tekście cytatów:

S. Bounaoui, P. Serwański, Medale Polaków w Tokio. Podsumowujemy występ biało-czerwonych na igrzyskach, 8.08.2021, https://www.rmf24.pl/raporty/raport-igrzyska-olimpijskie-w-tokio-2020/polacy/news-medale-polakow-w-tokio-podsumowujemy-wystep-bialo-czerwonych,nId,5408015#crp_state=1.
K. Szujecki, Życie sportowe w Drugiej Rzeczypospolitej. Sukcesy, ciekawostki, sensacje, Warszawa 2012.

 

Skip to content